
Mi³oszyce
wyzwolone zosta³y przez wojska sowieckie 23 stycznia 1945 roku. W tym dniu przynajmniej na miejsce uchodz±cych hitlerowców wesz³y pierwsze ich patrole min. na teren by³ego obozu pracy KL Fünfteichen.
Brak mi informacji o migracji Polaków na teren tej wsi w I po³owie 1945 r.
W po³owie roku 1945 do wsi nap³ywaæ zaczêli przesiedleñcy z kresów wschodnich oraz Polski po³udniowej i centralnej.
Najwiêksze grupy pochodzi³y z miasteczka Kulików k/Lwowa i Podola. Po kilka rodzin przyby³o z Wo³ynia, Rawy Ruskiej i Polski centralnej.
Pierwszym wydarzeniem jakie przytaczano wspominaj±c tamte czasy by³ wypadek na stacji kolejowej, kiedy latem 1945 r. powracaj±cy z wojny na dachu poci±gu pasa¿erowie, zostali zmieceni podczas przejazdu pod wiaduktem stacyjnym. Zginê³o i zosta³o rannych wtedy wielu ludzi. Poci±gi kursowa³y wtedy z Wroc³awia Nadodrze przez Mi³oszyce, Opole w kierunku Czêstochowy. Linia z Wroc³awia G³ównego by³a jeszcze wiele lat po wojnie nieczynna ze wzglêdu na zniszczony most na rzece Odrze w Czernicy Wroc³awskiej.
Czê¶æ domostw w Mi³oszycach by³a opuszczona ju¿ w momencie przyjazdu g³ównych grup Polaków jak chocia¿by przy ul. G³ównej 6 gdzie schronili siê przesiedleñcy z Wo³ynia.
W miarê dok³adnie staram siê umiejscowiæ poszczególnych osiedleñców na stronie "Historie rodzin mi³oszyckich pionierów". Na mapie interaktywnej dotycz±cej roku 1946 znajduj± siê wykazy tych rodzin przypisanych do konkretnych budynków mieszkalnych istniej±cych z ma³ymi wyj±tkami do dzisiaj.
Jak uk³ada³o siê wspó³¿ycie polskich przesiedleñców z autochtonami (celowo nie nazywam ich tu generalnie - niemcami, co znajduje uzasadnienie w materia³ach historycznych publikowanych równie¿ na tej witrynie) wiedz± tylko zainteresowani. Faktem jest, ¿e "miejscowi" i "przyjezdni" mieszkali razem ca³y rok do wysiedlenia w lipcu 1946 roku.
WYSIEDLENIE NIEMCÓW (Lipiec 1946)
Wed³ug opowiadañ mojej matki w lipcowy dzieñ 1946 roku, niejednokrotnie po¶ród wrzasków i poszturchiwañ co bardziej krewkich porz±dkowych, "niemieckie" rodziny wraz z dobytkiem zosta³y zgromadzone na placu przed ko¶cio³em parafialnym w Mi³oszycach i odprowadzone do transportu kolejowego. Nie wiadomo mi aby jakikolwiek cz³onek niemieckiej spo³eczno¶ci Mi³oszyc pozosta³. Wyj±tek dotyczy³ pochodzenia niemieckiego miejscowych przedstawicieli domów zakonnych tzn.: Braci z Zakonu Bonifratrów i Sióstr z Zakonu El¿bietanek.
Tak jak wcze¶niej w 1945 r. moja matka i inni mieszkañcy kresów wschodnich decyzj± aliantów musieli opu¶ciæ swoje domostwa, pozostawiæ wiêkszo¶æ dobytku i udaæ siê na nieznany dla nich "zachód", tak niemieccy mieszkañcy Mi³oszyc i innych miejscowo¶ci dzisiejszych polskich ziem zachodnich i pó³nocnych; udawali siê w nieznane zabieraj±c ze sob± wspomnienia, têsknoty i skromny dobytek.
CZASY POWOJENNE
Ale ¿ycie które nie zna pustki toczy³o siê swoim torem. Na terenie by³ego obozu i fabryki w Jelczu gospodarzyli Rosjanie penetruj±c pozosta³o¶ci po gospodarce niemieckiej i wywo¿±c co siê da³o, chocia¿ na terenach przyznanych dla polski zabrania³y im tego umowy miêdzynarodowe.
Wg. opowiadania Pana Stefana Trojanowicza - seniora;
rabunek poniemieckiego maj±tku i wyposa¿enia fabryki w Jelczu, trwa³ do pierwszych miesiêcy roku 1947.
Wed³ug nieoficjalnych informacji ówczesnego Zawiadowcy stacji PKP w Laskowicach O³awskich - fabrykê opu¶ci³o ponad 160 transportów (sk³adów) kolejowych z maszynami oraz wszelkim wyposa¿eniem i pod±¿y³o w g³±b zwi±zku radzieckiego (ZSRR).
Wed³ug innych nieoficjalnych informacji; miejscem docelowym dla wyposa¿enia jelczañskiej fabryki Kruppa sta³y siê pola ko³o Smoleñska, gdzie podobno zniszcza³o ono pod go³ym niebem.
Jako ciekawostkê z tego okresu, bêd±c± prawdziwym zdarzeniem, opowiadano okoliczno¶ci wywozu przez rosjan z jelczañskiej "Bertha Werke" najwiêkszej z pras t³ocznych, tak du¿ej ¿e nie nadaj±cej siê do zwyk³ego transportu kolejowego (a tym bardziej ko³owego).
Zadania tego podj±³ siê jeden z oficerów sowieckich zarêczaj±c komsomolskim s³owem za jego powodzenie. Prasê umieszczono na platformie kolejowej i próbowano przewie¼æ na stacjê kolejow± w Laskowicach gdzie znajdowa³y siê zwrotnice i rozjazdy jelczañskiej bocznicy kolejowej. Niestety o kilka centymetrów ³adunek ten nie zmie¶ci³ siê pod laskowickim wiaduktem i musia³ zostaæ wycofany, oraz roz³adowany przy bocznicowej wadze kolejowej znajduj±cej siê orientacyjnie w po³owie odleg³o¶ci miêdzy stacj± a jelczañsk± fabryk±. Prasa ta sta³a ko³o wagi bocznicowej a¿ do roku 1949, kiedy zosta³a za³adowana na specjalnie obni¿on± platformê kolejow± i przewieziona ju¿ przez Polaków do huty "Ko¶ciuszko" w Katowicach.
Najgorzej skoñczy³ wspomniany oficer sowiecki, który wskutek niepowodzenia w transporcie prasy i ujmy na honorze (nie uda³o Mu siê dotrzymaæ danego s³owa) - pope³ni³ samobójstwo.
D³u¿ej ni¿ w fabryce "gospodarzyli" rosjanie na terenie by³ego obozu KL "Funfteichen". Na tyle d³ugo, ¿e zabudowania obozowe zachowa³y siê a¿ do roku 1949.
Nieco wcze¶niej rozebrane zosta³y baraki mieszkalne obs³ugi obozowej, zlokalizowane przy drodze z Mi³oszyc w kierunku Wroc³awia (teren boiska sportowego i bazy RSP przyleg³y do dzisiejszej ul. Wroc³awskiej).
Ci±g dalszy nast±pi (mam nadziejê)
Do strony g³ównej

Webmaster: J.Urbaniak
Ostatnia aktualizacja 29.03.2007r.